Wigilijka z grzybami - Wieliczka 2011
Galeria foto-El@
Tegoroczne spotkanie wigilijne było wyjątkowe. Okrągła piąta rocznica naszej bliskiej więzi z „Karczmą Pod Wielką Solą”. Jak zawsze świąteczny wystrój i atmosfera stwarzały warunki domowego przedświątecznego „przytuliska”. Wszyscy przybyli na czas, a stół udekorowany ze smakiem zapraszał do świętowania.
Składaliśmy sobie życzenia dzieląc się opłatkiem, myślami byliśmy też z tymi, których w tym roku zabrakło przy naszym wigilijnym stole.
Tradycyjna zupka grzybowa i barszczyk czerwony z uszkami tylko zaostrzyły nasze apetyty. W międzyczasie zadzwoniła do mnie Maryjka z życzeniami, które oczywiście przekazałam wszystkim uczestnikom, a Prezes przekazał pozdrowienia od Józka i Eli.
Po krótkiej przerwie pojawił się na stole karpik po żydowsku i śledzik po japońsku. Moja siostra Baśka, która siedziała obok mnie konsumowała z szeptem na ustach „jakie to wszystko pyszne”. Z lekka nasyceni zrobiliśmy sobie przerwę ( jedni poszli na przysłowiowego dymka, inni rozkoszowali się kawką lub herbatką, bądź innymi dostępnymi napojami ).
Czas nam mijał na rozmowach i dyskusjach o grzybach i o ciekawych historiach z życia wziętych. Pieczony karp, łosoś, pstrąg w towarzystwie frytek, ziemniaczków i sałatek dopełniły nasze brzuszki. Wino czerwone i białe, w zależności od potrawy, wspomagały trawienie tych wszystkich pyszności.
Kulminacyjnym punktem wieczoru było wręczenie legitymacji członkowskiej Adamowi. Wigilijne menu zakończył pucharek wypełniony owocami, lodami z bitą śmietaną. Łakomczuch ze mnie bo spałaszowałam deser, a fotki jak rok temu nie zrobiłam ( oj nieładnie ! ale się poprawię ).
Czas szybko uciekał, że trudno nam było się rozstać. Po długich pożegnaniach z uczuciem spełnienia i sporych wrażeń rozjechaliśmy się do naszych domowych pieleszy.
El@

